Grzegorz Schetyna gościł dziś na antenie TOK FM, gdzie odniósł się do swojej wizyty w RMF FM, gdzie przekonywał, że temat reparacji od Niemiec został zamknięty w 1953 roku.
- „Mówiłem o tym, o czym mówili wszyscy ministrowie spraw zagranicznych od 1989 roku”
- podkreślił polityk.
Później jednak Donald Tusk zapewnił, że Platforma Obywatelska będzie pomagać rządowi w kwestii uzyskania reparacji od Niemiec. Dlatego również Schetyna musiał nieco zmienić swoje stanowisko.
- „Jeżeli jest tak, że PiS uważa, że jest nowa sytuacja i jest szansa na to, żeby reparacje uzyskać, to ja uważam, i tak rozumiem słowa Donalda Tuska, że każdy przedstawiciel opozycji, każdy poseł będzie mógł się zaangażować w to, żeby pomóc. Inna sprawa to jest dyskusja, czy reparacje są w ogóle realne, a inna, czy jesteśmy przeciwko działaniom, które mają to umożliwić”
- mówił na antenie TOK FM.
Kluczenie Platformy Obywatelskiej postanowiła zganić nawet prowadząca program Dominika Wielowieyska.
- „Moje wrażenie jest takie, że w pewnym momencie PO doszła do wniosku, że z punktu widzenia strategii politycznej lepiej jest mówić, że się popiera reparacje, bo większość Polaków to popiera, i na tym pozostać, a nie dystansować się do tego. (…) Wcześniej nie uzgodniliście co macie mówić”
- stwierdziła dziennikarka.
