Poseł PiS podkreślił, że faktem jest, iż "wieloletni eksperci są zastraszani i im się grozi za kolaborację z PiS". Wskazywał, że takie zjawisko należy "piętnować i głośno o nim mówić", aby zapobiec kolejnym tragediom w przyszłości.
Troska o bezpieczeństwo i dobre warunki pracy ekspertów w strategicznych firmach powinna być nadrzędnym celem, niezależnym od bieżących rozgrywek politycznych. Zastraszanie fachowców, wymuszanie na nich lojalności wobec konkretnych ugrupowań, a nie rzetelnej, profesjonalnej postawy, to toksyczna praktyka, która może mieć katastrofalne skutki.
Sasin w swoim wpisie wyjaśnił, że celem jego wypowiedzi było nie tyle obarczanie winą konkretnych polityków, ale zwrócenie uwagi na znacznie szersze problemy.
Czytam z zażenowaniem komentarze zarzucające mi uprawianie polityki na grobach poprzez ten wpis. Przypominam fanom Tuska, że to on opierał swoje exposé na śmierci św. Piotra Szczęsnego, który dokonał samopodpalenia w 2017 roku. To, co wydarzyło wczoraj, jest ogromną tragedią. A…
— Jacek Sasin (@SasinJacek) May 17, 2024
