Słoweńcy byli zdecydowanym faworytem meczu o półfinał mistrzostw Europy. To triumfator poprzedniego turnieju, posiadający w składzie jedną z największych gwiazd słynnej amerykańskiej ligi NBA – Lukę Doncica.

Doncica przyćmił jednak wczoraj w Berlinie swoim znakomitym występem Mateusz Ponitka. Na pomeczowej konferencji Słoweniec przyznał, że występujący w lidze włoskiej Polak z powodzeniem mógłby grać na parkietach NBA.

Polacy zanotowali wczoraj znakomity początek meczu a na przerwę schodzili prowadząc z faworyzowaną Słowenią ogromną przewagą aż 19 punktów! W trzeciej kwarcie mistrzowie Europy stłamsili jednak Polaków, zniwelowali straty i w czwartej wyszli już na kilkupunktowe prowadzenie.

Polakom udało się jednak podnieść, ponownie przełamać rywali i w dramatycznej, pełnej emocji końcówce meczu utrzymać trzypunktowe prowadzenie. W Polskim zespole, poza wspomnianym Ponitką, znakomity występ zaliczył również amerykański koszykarz z polskim obywatelstwem A.J. Slaughter.

Awans do półfinału mistrzostw Europy to największy sukces polskich koszykarzy od 1971 roku, kiedy to Polacy, również podczas turnieju w Niemczech, po raz ostatni jak dotąd znaleźli się w najlepszej czwórce czempionatu Starego Kontynentu. Tylko raz w historii udało się natomiast Biało-Czerwonym zagrać w finale mistrzostw Europy, było to w 1963 roku kiedy Polska była organizatorem turnieju.

W piątek polscy podopieczni Igora Milicica zagrają z Francuzami o awans do ścisłego finału mistrzostw Europy oraz o swą wielką szansę na turniejowe złoto.