Polscy podopieczni słowackiego trenera Roberta Kalabera dobrą formę zasygnalizowali już w dwóch poprzednich meczach trwających mistrzostw świata zaplecza hokejowej elity, pokonując Litwę 7:0, a także dzielnie zmagając się z gospodarzami imprezy Wielką Brytanią, której ulegli dopiero po dogrywce 4:5.
Mimo wszystko niewielu ekspertów wierzyło, że Polakom uda się po raz pierwszy od ponad dwóch dekad pokonać reprezentację Włoch na mistrzowskim turnieju i uczynić milowy krok w drodze po spełnienie marzeń oraz powrót po 22 latach do grona najlepszych drużyn globu.
Pierwszą tercję Polacy rozpoczęli od uzyskania prowadzenia po golu Mateusza Michalskiego, ale Włosi pozwolili Biało-Czerwonym cieszyć się tym wynikiem zaledwie przez minutę i błyskawicznie wyrównali stan meczu.
W drugiej tercji ponownie polską reprezentację na prowadzenie wyprowadził jej kapitan Krystian Dziubiński i choć kilka minut później Włosi znów wyrównali na 2:2, to jednak na niespełna 3 minuty przed końcem tej części gry Bartłomiej Jeziorski uzyskał dla Polski trafienie na 3:2.
W końcówce ostatniej tercji, podczas gry w przewadze Biało-Czerwonych, doświadczony Grzegorz Pasiut pięknym golem przypieczętował bezcenne zwycięstwo polskiej reprezentacji.
Waga dzisiejszego sukcesu odniesionego przez Polaków na lodowisku w Nottingham jest nie do przecenienia, bowiem zwycięstwa w dwóch następnych meczach z dość wyraźnie słabszymi od naszego zespołu hokeistami z Korei Południowej oraz Rumunii postawią przysłowiową kropkę nad „i.”
Polscy kibice hokeja na lodzie na tego rodzaju sukces bezskutecznie czekali przez ostatnie 22 lata. Poprzedni awans do światowej elity Polacy wywalczyli w 2001 roku, kiedy to w biało-czerwonych barwach występowali jeszcze nasi dwaj eksportowi gracze z najsilniejszej hokejowej ligi świata, amerykańskiej NHL - Mariusz Czerkawski i Krzysztof Oliwa. Natomiast przed rokiem 2002, na występ w elitarnym gronie również czekaliśmy bardzo długo, bo aż dekadę – od roku 1992.
Oby dzisiejsze popołudnie okazało się być przełomowym momentem w rozwoju polskiego hokeja na lodzie, a reprezentacji Polski udało się, jak bywało to niemal normą jeszcze w latach 70., 80., na dłużej zadomowić się pośród najlepszych ekip na świecie.
