„Zamrażarkę sejmową zamienił pan na uśmiechniętą chłodnię” – zwracała się podniesionym głosem z mównicy sejmowej do marszałka Szymona Hołowni, przedstawicielka koalicyjnej skrajnej Lewicy Anna Maria Żukowska.
Żukowska zarzucała Hołowni, że ten blokuje procedowanie w Sejmie złożonych w nim proaborcyjnych projektów.
Przedstawicielka skrajnej Lewicy zażądała od lidera Trzeciej Drogi o uzupełnienie porządku obrad o złożone projekty uderzające w prawo do życia dzieci nienarodzonych.
„A ta błyskawica, panie marszałku będzie wymierzona w pana” – odgrażała się Żukowska wskazując Hołowni na symbol proaborcyjnych czarnych protestów oraz strasząc ponownym wyjściem na ulicę zwolenników abortowania dzieci poczętych.
„Dobrze, przyjąłem to do wiadomości” – ripostował marszałek Hołownia.
Deklarujący się jako katolik Szymon Hołownia obowiązujące obecnie w Polsce prawo w zakresie ochrony życia nazwał „drastycznym” i podkreślił swoją wolę jego zmiany.
Jednocześnie próbował też tłumaczyć swoją decyzję mrożenia aborcyjnych projektów Lewicy i KO.
„Nie dopuszczę do tego, żebyśmy wyszli z tej izby na Dzień Kobiet z koszem pełnym ustaw, które miały poprawić prawa kobiet w Polsce i poprawić ich los” – mówił lider Trzeciej Drogi.
