Przed południem poznaliśmy oficjalne wyniki wyborów na prezydentów miast, które okazały się znacząco różnić od zaprezentowanych wczoraj wieczorem sondaży. Największą sensacją okazał się być wynik wyborów Rzeszowie. Wedle zrealizowanego przez Ipsos badania, urzędujący prezydent Konrad Fijołek zdobył 45 proc. i miał zmierzyć się w drugiej turze z Jackiem Strojnym, startującym z KW Stowarzyszenie „Razem dla Rzeszowa”. Ostatecznie jednak kandydat PO zdobył jedynie 37,91 proc., a w drugiej turze powalczy z kandydatem PiS Waldemarem Szumnym, na którego zagłosowało 23,24 proc. wyborców.

Rzeszów nie jest jedynym miastem, w którym sondaże znacząco się pomyliły. Na różnice w mediach społecznościowych uwagę zwraca b. prezes Klubu Jagiellońskiego Piotr Trudnowski.

- „Wygląda na to, że wyniki kandydatów PiS w kilku miastach radykalnie niedoważone w exit poll.

Sondaż vs. aktualnie krążący wynik:

Kraków – Kmita: 14,7% vs. 20%

Wrocław – Kasztelowicz: 13,7% vs. 19,17%

Rzeszów – Szumny: 17,9% vs. 24%

Katowice – Piechota: 9,7% vs. 14,72%”

- zauważył.