Kijów otrzymał rakiety tego zasięgu po raz pierwszy. Wcześniej kraje zachodnie dostarczały broń zdolną do atakowania celów w odległości do 80 kilometrów.
Ben Wallace, przemawiając w Izbie Gmin, powiedział, że dostarczone pociski „pozwolą Ukrainie odeprzeć siły rosyjskie znajdujące się na suwerennym terytorium Ukrainy”. Nazwał tę decyzję „wykalkulowaną i współmierną do stopnia eskalacji ze strony Rosji”.
„Nie będziemy obojętnie stać z boku, gdy Rosja zabija cywilów” – dodał minister. „Rosja musi uznać, że tylko jej działania doprowadziły do tego, że takie systemy zostały dostarczone Ukrainie”.
Jeden z urzędników powiedział CNN, że Wielka Brytania otrzymała zapewnienie od ukraińskiego rządu, że pociski nie zostaną użyte do uderzenia na terytorium Rosji. Kanał telewizyjny przypomniał też, że brytyjscy urzędnicy często wypowiadają się, że Krym jest terytorium Ukrainy.
Pociski Storm Shadow zostały opracowane przez Wielką Brytanię i Francję i mogą przenosić głowice z 450 kilogramami materiałów wybuchowych. Rosyjska służba BBC pisze, że są to sprawdzone pociski manewrujące o wysokiej precyzji, przeznaczone do niszczenia dużych budynków i konstrukcji, takich jak infrastruktura portowa, centra kontroli, bunkry, stanowiska rakietowe, lotniska i mosty.
Storm Shadow są na uzbrojeniu brytyjskich, francuskich i włoskich sił powietrznych. Pociski te były aktywnie wykorzystywane podczas operacji w Iraku i Libii.
W lutym brytyjski premier Rishi Sunak ogłosił gotowość wysłania na Ukrainę rakiet dalekiego zasięgu, a rząd brytyjski ogłosił przetarg na ich zakup. „Razem musimy pomóc Ukrainie chronić jej miasta przed rosyjskimi bombami i irańskimi dronami. Dlatego Wielka Brytania będzie pierwszym krajem, który dostarczy Ukrainie broń dalekiego zasięgu” – powiedział szef brytyjskiego rządu.
