Napastnik, którego tożsamość nie została ujawniona z uwagi na jego niepełnoletność, zaatakował grupę dzieci uczestniczących w zajęciach jogi i tańca. Tragiczny incydent miał miejsce w poniedziałek przed południem. Trzy dziewczynki w wieku 6, 7 i 9 lat zginęły, a dziesięć osób zostało rannych, w tym pięcioro dzieci pozostaje w stanie krytycznym. Motywów sprawcy na razie nie ustalono, jednak policja „wykluczyła terroryzm jako przyczynę ataku”.

W odpowiedzi na krążące w internecie doniesienia mówiące o tym, że napastnik jest muzułmaninem, w Southport doszło do zamieszek w pobliżu meczetu. Napastnik urodził się w Wielkiej Brytanii, jednak jego rodzice pochodzą z Rwandy. Tłum obrzucił świątynię oraz interweniujących policjantów kamieniami, cegłami i innymi przedmiotami. Podpalono samochody, w tym radiowóz policyjny, oraz kosze na śmieci. Ośmiu funkcjonariuszy odniosło poważne obrażenia, takie jak wstrząśnienia mózgu i złamania, a jeden stracił przytomność. Policja hrabstwa Merseyside poinformowała, że część uczestników zamieszek była związana z prawicowym ugrupowaniem English Defence League.

Wcześniej tego samego wieczoru odbyło się spokojne czuwanie w intencji zabitych dziewczynek i rannych w ataku. Mieszkańcy Southport zebrali się, by oddać hołd ofiarom tego tragicznego wydarzenia.

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer wyraził oburzenie zamieszkami i zapowiedział surowe kary dla osób odpowiedzialnych za przemoc. „Mieszkańcy Southport są wstrząśnięci horrorem, jakiego wczoraj doświadczyli. Zasługują na nasze wsparcie i szacunek. Ci, którzy (...) czuwanie dla ofiar zastąpili przemocą i bandytyzmem, obrazili społeczność, która jest w żałobie” – napisał Starmer na platformie X.