Zdarzenie miało miejsce w ub. tygodniu. Mieszkający od 10 lat w Wielkiej Brytanii Rafał Kalinowski został napadnięty w biały dzień, kiedy wracał do domu z pracy.
- „Pomyślałem, że jest coś niedobrego, gdy zobaczyłem motorowerzystów jadących (...) bez tablic rejestracyjnych. Jechali w przeciwnym kierunku i patrzyli na mój motorower. Zauważyłem, że zawrócili i jechali za mną. Jeden z nich miał młotek”
- relacjonuje mężczyzna w rozmowie z „Daily Mail”.
Na plecaku Polak miał mini-kamerę, która zarejestrowała zajście. Widzimy, jak napastnicy spychają 59-latka z jezdni na chodnik, wskutek czego spadł on z roweru. Wówczas wyciągnął przeznaczony do samoobrony spray z czerwoną farbą i skierował go w stronę napastników, zwracając się do nich po polsku. To spowodowało, że agresorzy uciekli.
Jak zauważa „Daily Telegraph”, popularny na Wyspach spray z czerwoną farbą nie tylko podrażnia oczy napastnika, ale również utrzymuje się na jego skórze przez kilka dni, co pomaga służbom w jego schwytaniu. Tak właśnie było w tym przypadku. Policji udało się zatrzymać już czterech podejrzanych.
Rafał Kalinowski 59 was attacked by six thugs on mopeds while riding home from work. He was pushed off his bike but quickly leapt to his feet.
— mRoshe 𝕏 (@mroshe13) August 15, 2024
He fought of a hammer wielding gang who attempted to steal his £6,000 e-bike - by spraying them with red marker paint. #WestBromwich… pic.twitter.com/YcdYgh47PA
