Jak podkreślają eksperci, proces ten może doprowadzić do całkowitej destrukcji i zniszczenia suwerenności państw członkowskich Unii Europejskiej.

- Szanowni państwo, zmiany traktatowe forsowane na siłę w Parlamencie Europejskim odbiją się negatywnie na życiu każdego z was, każdego Europejczyka. Teraz jest czas żebyście się tym zainteresowali, poczytajcie, słuchajcie, śledźcie uważnie to jakie zmiany forsuje lewicowo-liberalna większość w Parlamencie Europejskim. To będzie kształtowało życie nie tylko nas, was, ale waszych dzieci, waszych wnuków. Polska i Europa zmieni się na całe dekady – mówi Beata Szydło.

- Trzeba powstrzymać to szaleństwo. Można to zrobić, ale musimy przede wszystkim pamiętać o tym, że każdy z nas musi mieć świadomość tych zmian – podkreśla europosłanka Prawa i Sprawiedliwości.

- Wybór jest prosty, czy chcemy zachować nasze wolności, czy chcemy aby decyzje o naszej przyszłości, o naszym życiu, o naszym codziennym życiu, o podatkach, o tym co dzieje się w każdym państwie członkowskim, podejmowała lewicowo-liberalna egzekutywa w Brukseli – stwierdza polska polityk w nagraniu zamieszonym na portalu X (dawniej Twitter).

Co zawiera traktat

Treść liczącego 110 stron dokumentu została wcześniej uzgodniona przez przedstawicieli pięciu frakcji - Europejskiej Partii Ludowej (EPL), socjaldemokratów (S&D), liberałów (Renew), Zielonych i Lewicę.

Dokument składa się z propozycji 267 zmian w obu Traktatach dot. Unii Europejskiej oraz Funkcjonowania Unii Europejskiej.

- Główne proponowane zmiany to eliminacja zasady jednomyślności w głosowaniach w Radzie UE w 65 obszarach i transfer kompetencji z poziomu państw członkowskich na poziom UE – podaje PAP.

Jak czytamy jedną z głównych zmian jest zaplanowane „utworzenie dwóch nowych kompetencji wyłącznych UE - w zakresie ochrony środowiska oraz bioróżnorodności (art.3 TFUE)”. Ma się tam też znaleźć znaczące rozszerzenie kompetencji współdzielonych (art.4), które obejmowałyby osiem nowych obszarów: politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, ochronę granic, leśnictwo, zdrowie publiczne, obronę cywilną, przemysł i edukację.

Przed takim przebiegiem spraw przestrzegał wcześniej w rozmowie z PAP eurodeputowany PiS Jacek Saryusz-Wolski, który ocenił to jako kluczowe zagrożenie dla suwerenności państw i określił to jako „masowy transfer kompetencji z poziomu państw członkowskich na poziom UE”.