W godzinę „W” jak co roku w całej Polsce na minutę zatrzymał się czas, zatrzymali się ludzie, stanęły samochody, autobusy i tramwaje na ulicach, aby uczcić bohaterów tego narodowego zrywu. Zawyły syreny alarmowe.

O godzinie 17, jak co roku, zatrzymał się ruch na stołecznych ulicach.

- Kierowcy wysiadali z aut, a motocykliści zsiadali ze swoich maszyn. Pojazdy zatrzymali również motorniczowie tramwajów i kierowcy autobusów. Uruchomili także sygnały dźwiękowe – pisze portal tysol.pl.

W Warszawie tradycyjnie na Rondzie im. Romana Dmowskiego zebrały się tłumy i odpalono białe i czerwone race.

- Na Placu Zamkowym mieszkańcy utworzyli natomiast ogromny znak Polski Walczącej. Na budynku PAST-y powiewały biało-czerwone flagi z symbolem Polski Walczącej – czytamy.

Także żeglujący w tym czasie na Wiśle zatrzymali się i oddali hołd powstańcom. Przy moście Poniatowskiego zatrzymała się flotylla licząca kilkanaście jednostek, a na niebie pojawiły się w szyku trzy samoloty Zlin-50 z Grupy Akrobacyjnej Żelazny.