Obwieszając się tęczowymi szmatami Amerykanie, w duchu imperializmu, bezczelnie ingerują w polską politykę, czego Polska, pomna na to, jak przed zaborami obcy ambasadorzy ingerowali w naszą politykę, nie powinna tolerować.

By uświadomić Amerykanom niestosowność ingerowania w polską debatę polityczną, w spór polityczny między polskimi konserwatystami a tęczową lewicą, polska dyplomacja powinna zachowywać się w USA tak, jak Amerykanie zachowują się w Polsce. Tak jak Amerykanie na swojej ambasadzie w Warszawie wieszają tęczowe szmaty, tak Polacy na polskich placówkach dyplomatycznych w USA powinni wywiesić transparenty „stop aborcji”. Walka o życie nienarodzonych to walka o prawa człowieka – każdy człowiek od swego poczęcia ma prawo do życia.

Jeżeli amerykańscy dyplomaci w Polsce podpisują listy popierające postulaty tęczowej rewolucji w Polsce, to polscy dyplomaci w USA powinni wydawać oficjalne listy popierające obrońców życia w USA. Jeżeli w tęczowych paradach w Warszawie oficjalnie biorą udział przedstawiciele amerykańskiej ambasady w Warszawie, to polscy dyplomaci powinni oficjalnie brać udział w demonstracjach antyaborcyjnych w USA. Zapewne Amerykanie byliby tym zbulwersowani i może uświadomiłoby im to, że ich ingerowanie w życie polityczne w Polsce jest niedopuszczalne.

Na oficjalnym facebookowym profilu amerykańskiej ambasady w Warszawie można przeczytać, że „Czerwiec to #PrideMonth, czyli Miesiąc Dumy, podczas którego podkreślamy osiągnięcia środowiska LGBTQI+ oraz solidaryzujemy się w walce o sprawiedliwość, integrację i równość, jednocześnie potwierdzając nasze zobowiązanie do działania na rzecz wspierania praw osób LGBTQI+ na całym świecie”.

U.S. Embassy Warsaw w innym ze wpisów stwierdza, że „Czerwiec to Miesiąc Dumy #PrideMonth. Z tej okazji łączymy siły z IGLTA — organizacją wspierającą i rozwijającą turystykę LGBTQ+ poprzez edukację, promocję i wspólne działania #LGBTQtravel”.

Tęczowe szmaty, jakimi obwiesza się amerykańska ambasada to wyraz poparcia amerykańskiej dyplomacji dla tęczowej rewolucji w Polsce i jej postulatów. Ingerowanie przedstawicieli obcego państwa w życie polityczne Polski jest naruszeniem suwerenności naszego kraju i powinno być przez polskie państwo zwalczane – nie zależnie od tego, za jaką opcją polityczną opowiadają się obcy dyplomaci. Po doświadczeniach Polski przedrozbiorowej wszelka aktywność obcych dyplomatów jest z zasady niedopuszczalna. Tak jak Polska nie ingeruje w życie polityczne innych krajów, tak i te inne kraje nie powinny ingerować w życie polityczne Polski.

Ingerencje ambasady USA w życie polityczne Polski podważają wiarę Polaków w sojusz z USA. Po ekscesach amerykańskiego ambasadora widać, że dla USA Polska się nie liczy. Można się obawiać, że gdyby Rosja zaatakuje Polskę pod pretekstem obrony praw tęczowych czy Żydów to armia amerykańska stacjonująca w Polsce nie będzie wspierać Polaków, tylko opowie się za rosyjskim agresorem. Warto przypomnieć, że Rosja zaatakowała Polskę i dokonała rozbioru naszego kraju pod pretekstem obrony praw mniejszości religijnych – dziś takim doskonałym pretekstem będzie obrona praw Żydów i osób LGBT. Ten rosyjski pretekst będzie równie kłamliwy, jak rosyjski pretekst (walka z nazizmem) do agresji na Ukrainę.

Tęczowe szmaty na ambasadzie USA zapewne wiszą też i z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii. Z tej też okazji w ubiegłym roku 48 ambasadorów i przedstawicieli organizacji międzynarodowych w Polsce opublikowało list otwarty z poparciem dla społeczności LGBTI, czyli z poparciem dla postulatów tęczowej rewolucji. Takie głupie listy obcy dyplomaci w naszym kraju podpisują od 2012 roku – jest to ordynarne ingerowanie obcych dyplomatów życie polityczne w Polsce. Treść zeszłorocznego listu jest właściwie identyczna z treścią listów w latach poprzednich.

W liście tym można przeczytać, że „z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii (IDAHOT) chcemy wyrazić nasze poparcie dla starań o uświadamianie opinii publicznej w kwestii problemów, jakie dotykają społeczność gejów, lesbijek, osób biseksualnych, transpłciowych i interpłciowych (LGBTI) oraz innych mniejszości w Polsce”.

Ambasadorzy wyrazili uznanie dla tęczowej aktywności nie tylko w Warszawie, ale i „w innych miastach Polski” wszędzie gdzie przyjezdni geje z Warszawy i z zagranicy organizowali tęczowe parady.

Według ambasadorów wspieranie tęczowej rewolucji wynika z popierania praw człowieka. Wbrew insynuacjom ambasadorów nikt w Polsce praw gejów nie łamie i nie ma strukturalnego problemu przemocy wobec osób z problemami seksualnymi. List ambasadorów można potraktować jak insynuacje, szkalowanie Polski, pomawianie Polaków, że nasi rodacy dyskryminują osoby z problemami seksualnymi i stosują wobec nich przemoc.

W swoim odrażającym liści ambasadorzy wyrazili uznanie „dla ciężkiej pracy społeczności LGBTI i innych społeczności w Polsce i na całym świecie, jak również dla pracy wszystkich ludzi, których celem jest zapewnienie przestrzegania praw osób LGBTI oraz innych osób stojących przed podobnymi wyzwaniami, a także zapobieganie dyskryminacji, w szczególności tej motywowanej orientacją seksualną czy tożsamością płciową. Prawa człowieka są uniwersalne i wszyscy, w tym osoby LGBTI, mają prawo w pełni z nich korzystać. Jest to kwestia, którą wszyscy powinni wspierać”.

Antypolski list popierający tęczową rewolucję popisali w 2021 roku:

Jako członkowie trójki koordynatorów:

J.E. Luc Jacobs, Ambasador Królestwa Belgii, koordynator listu 2020 r.

J.E. Ole Toft, Ambasador Królestwa Danii, koordynator 2021 r.

B. Bix Aliu, Chargé d’affaires a.i., Ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki, koordynator listu 2022 r.

Jako sygnatariusze:

J.E. Ana María Ramírez, Ambasador Republiki Argentyny

J.E. Lloyd Brodrick, Ambasador Australii

J.E. Werner Almhofer, Ambasador Austrii

J.E. Julio Bravo Iubini, Ambasador Chile

J.E. Tomislav Vidošević, Ambasador Republiki Chorwacji

Georgios Georgiou, Chargé d’affaires, Ambasada Republiki Cypryjskiej

Robert Markić, Charge d’affaires a.i., Ambasada Czarnogóry

J.E. Ivan Jestřáb, Ambasador Republiki Czeskiej

Iván Garces Burbano, Chargé d’affaires, Ambasada Ekwadoru

J.E. Martin Roger, Ambasador Republiki Estońskiej

J.E. Juha Ottman, Ambasador Finlandii

J.E. Frédéric Billet, Ambasador Francji

J.E. Michael-Efstratios C. Daratzikis, Ambasador Republiki Grecji

J.E. Francisco Javier Sanabria Valderrama, Ambasador Królestwa Hiszpanii

J.E. Daphne Bergsma, Ambasador Królestwa Niderlandów

J.E. Emer O’Connell, Ambasador Irlandii

J.E. María Erla Marelsdóttir, Ambasador Islandii

Tal Ben-Ari Yaalon, Chargé d’affaires, Ambasada Izraela

J.E. Leslie Scanlon, Ambasador Kanady

J.E. Eduardas Borisovas, Ambasador Republiki Litewskiej

J.E. Paul Schmit, Ambasador Wielkiego Księstwa Luksemburga

J.E. Edgars Bondars, Ambasador Republiki Łotewskiej

J.E. Vasil Panovski, Ambasador Macedonii Północnej

J.E. John Paul Grech, Ambasador Republiki Malty

J.E. Arndt Freytag von Loringhoven, Ambasador Niemiec

J.E. Anders Eide, Ambasador Królestwa Norwegii

J.E. Mary Thurston, Ambasador Nowej Zelandii

J.E. Luís Cabaço, Ambasador Portugalii

J.E. Dario Galassi, Ambasador San Marino

J.E. Nikola Zurovac, Ambasador Republiki Serbii

J.E. Božena Forštnarič Boroje, Ambasador Słowenii

J.E. Jürg Burri, Ambasador Szwajcarii

J.E. Stefan Gullgren, Ambasador Szwecji

J.E. Andrii Deshchytsia, Ambasador Ukrainy

J.E. Luis Gómez Urdaneta, Ambasador Boliwariańskiej Republiki Wenezueli

J.E. Anna Clunes, Ambasador Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej

J.E. Aldo Amati, Ambasador Włoch

Thomas Castrel, Przedstawiciel Generalny Rządu Flandrii

Pascale Delcomminette, Administrator Generalny Wallonie-Bruxelles International, Biuro Walonii-Brukseli w Warszawie

Matteo Mecacci, Dyrektor ODIHR - Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE

Witold Naturski, Pełniący Obowiązki Dyrektora Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce

Jacek Safuta, Szef Biura Kontaktowego Parlamentu Europejskiego w Polsce

Christine Goyer, Przedstawiciel Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców w Polsce

Thomas E. Garrett, Sekretarz Generalny Wspólnoty Demokracji

Livia Styp-Rekowska, Szef Misji Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) w Polsce

Warto przypomnieć, że cele tęczowej rewolucji nie są związane tylko z kwestiami LGBT. W 2019 ambasadorzy 53 krajów (w tym i ambasador USA) popierali postulaty Parady Równości (która z powodu ''covida'' nie mogła przejść przez Warszawę ani w 2020, ani w 2021 roku).

Poparcie przez ambasadorów (w tym i ambasadora USA) uczestnicy tęczowej parady żądali „aktywnej polityki antydyskryminacyjnej, dotyczącej wszystkich mniejszości […], wprowadzenia uregulowań prawnych ułatwiających proces medycznego i prawnego potwierdzenia płci osobom transpłciowym, [...] rozszerzenie przepisów dotyczących mowy nienawiści o kwestie dotyczące tożsamości płciowej i orientacji seksualnej oraz skuteczne egzekwowanie już istniejących regulacji, [...] pełnej równości małżeńskiej z prawem do adopcji z wszystkimi wynikającymi z tego prawami i obowiązkami oraz ustawy regulującej związki niebędące małżeństwami, w tym szczególnie przepisów zapewniających zabezpieczenie wzajemnych zobowiązań”.

Wspierani przez ambasadorów uczestnicy parady domagali się: likwidacji wykluczenia przestrzennego, otwierania i udostępniania „przestrzeni miejskiej społeczeństwu”, „skrócenia procedury wystawiania wiz do Polski, […] ograniczenia biurokracji stosowanej wobec obcokrajowców mieszkających w Polsce, [...] poprawienia warunków, w jakich przetrzymywani są azylanci na terenie Polski, […] wprowadzenia do szkół publicznych rzetelnej, nowoczesnej edukacji antydyskryminacyjnej, uczącej otwartości na różnorodność, oraz zajęć z etyki, […] wprowadzenia do wszystkich szkół i przedszkoli rzetelnej, nowoczesnej i neutralnej światopoglądowo edukacji dotyczącej ludzkiej seksualności".

Uczestnicy parady, z poparciem ambasadorów, opowiadali się za: „wprowadzenia zakazu chowu zwierząt na futro, występów zwierząt w cyrkach, polowań rekreacyjnych, oraz przedmiotowego i okrutnego traktowania zwierząt w chowie przemysłowym”, walki z wewnętrznymi uprzedzeniami w tęczowych środowiskach, niedopuszczanie do mediów przeciwników ideowych, równości „w każdej sferze życia, […] języka pozbawionego seksizmu, wprowadzenia parytetu płci w gremiach kierowniczych, strukturach politycznych oraz w mediach”.

Celem parady równości, wspieranym przez ambasadorów, było „zapewnienia obywatelom i obywatelkom pełni praw reprodukcyjnych w tym: prawa do informacji, edukacji seksualnej, bezpłatnej antykoncepcji (także antykoncepcji awaryjnej) oraz aborcji na żądanie do 12 tygodnia ciąży. [...] poszanowania praw pacjenta, ograniczenia stosowania tzw. klauzuli sumienia tak, by jej stosowanie nie odbierało kobietom ich praw, realizacji prawa do godnego porodu, a także polityki wspierającej rodzicielstwo. [...] zwiększenia pomocy państwa dla rodzin, w których żyją osoby niepełnosprawne i przywrócenia funduszu alimentacyjnego, […] zaprzestanie niszczenia środowiska, odejście od technologii zatruwających planetę oraz wyzyskiwania słabszych”.
 

Jan Bodakowski