W ocenie Marcina Przydacza Rosjanie najpewniej będą chcieli ufortyfikować się na Dnieprze. Stracili właśnie największe miasto zdobyte na Ukrainie po wkroczeniu na nią 24 lutego.

Mówiąc w rozmowie na antenie TVP Info o przesuwaniu linii frontu, rażeniu linii logistycznych Rosji oraz zmuszaniu jej do odwrotu, wiceminister wskazał na dużą strategiczną zmianę. Zaznaczył jednocześnie, że nie może to wywoływać w nas przekonania, że wojna została przez Ukrainę na tym etapie wygrana i należy powrócić do pewnej formy dialogu z Rosją.

Nie, Rosja jest dzisiaj w odwrocie i będzie poszukiwała formuły przeczekania tego trudnego momentu”

- powiedział.

Wskazał, że mamy do czynienia z zadyszką rosyjskich sił zbrojnych, która będzie wykorzystywana do „jakiejś pseudogotowości do dialogu”, na co nie wolno się złapać.