Jednym z najważniejszych tematów poruszanych w czasie trwającego w Szwajcarii Światowego Forum Ekonomicznego jest bezpieczeństwo energetyczne. W Davos przebywa wicepremier Jacek Sasin, który w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News opowiedział dziś o działaniach polskiego rządu podejmowanych w trosce o to bezpieczeństwo.

- „Polacy w zderzeniu z kryzysem energetycznym, który oznacza wzrost cen energii oczekują, żeby ta energia była tańsza, pewna i bezpieczna. Energia jądrowa spełnia wszystkie te warunki”

- podkreślił szef resortu aktywów państwowych.

Zaznaczył, że rząd nie rezygnuje z alternatywnych źródeł energii, ale „potrzebny jest stabilizator”.

- „Musimy twardo stąpać do ziemi. Energia jądrowa musi być w naszych planach podstawowym elementem miksu energetycznego. Chodzi zarówno o duże elektrownie, jak i SMR-y (małe reaktory modułowe – red.)”

- powiedział.

Wskazał, że w perspektywie 10-12 lat w Polsce powstaną trzy elektrownie jądrowe. Jedna z nich, przy współpracy z koreańskim koncernem KHNP, powstanie w Pątnowie.

- „Wykonany został raport możliwości, który skupia się na lokalizacji. Musimy wiedzieć, czy jest ona właściwa. Dziś możemy powiedzieć, z pewną tolerancją, że Pątnów jest miejscem, gdzie ta elektrownia może powstać. To dobra lokalizacja. Kilka kwestii wymaga oczywiście uszczegółowienia”

- zdradził wicepremier.

Wskazał, że spotkał się dziś w Davos z koreańskim ministrem odpowiedzialnym za tę inwestycję.

- „Rozmawialiśmy o finansowaniu, o poziomach zaangażowania kapitałowego w ten projekt. My mamy pewne oczekiwania. Pierwsze jest takie, że większościowy pakiet udziałów będzie należał do polskich podmiotów, do PGE i ZE PAK-u. Jednocześnie chcielibyśmy, żeby udział koreański był wysoki. Określamy go na 49 procent”

- przekazał.