Ustawiamy Wojsko Polskie na granicy, będziemy bronić - jeżeli będzie taka potrzeba - każdego skrawka polskiej ziemi” – powiedział szef MON w wywiadzie udzielonym „Wprost”.

Przyjęta przez polskie władze strategia przesunięcia linii obrony z Wisły na wschodnią granicę wynika z tego, iż jak przekonuje szef resortu obrony „Rosja przecież nie wycofa się z terenów, które okupuje”.

Wicepremier Błaszczak nie pozostawia też wątpliwości, że „jeżeli Władimir Putin podbiłby Ukrainę, to nie zatrzymałby się, poszedłby dalej”.

„My dziś wspieramy Ukrainę i my dziś stanowimy klucz do sukcesu Ukrainy. Bez naszego wsparcia cały ten proces inaczej by przebiegał, a to byłoby śmiertelne zagrożenie dla naszego kraju” – zdiagnozował minister obrony narodowej.