Kiedy białoruskie służby rozpoczynały „operację Śluza” i przy polskiej granicy pojawiali się pierwsi migranci, poseł Sterczewski znalazł się w grupie polityków opozycji najbardziej aktywnie domagających się niekontrolowanego przyjmowania cudzoziemców. Zasłynął ściganiem się z pilnującymi granicy służbami. Po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie zdawało się, że żadnemu polskiemu politykowi nie przyjdzie na myśl wracać do tej narracji. Teraz jednak, kiedy na polsko-białoruskiej granicy dochodzi do kolejnych incydentów, poseł Sterczewski znów chce na tym skorzystać politycznie.
- „Na granicy od 3 dni koczuje 11 dzieci i 13 dorosłych z Syrii i Iraku. Proszą o azyl. Rząd PiS jak zwykle zamiast pomóc i przestrzegać prawa woli kontynuować swój teatr nienawiści narażając kolejnych ludzi na śmierć. Jak tam @MorawieckiM @Kaminski_M_ @WasikMaciej zadowoleni”
- napisał na Twitterze.
- „Jak zwykle PiS broni życia pod warunkiem, że nie jest to życie kobiety, dziecka, osoby LGBT+ czy uchodźcy. #NiktNieJestNielegalny”
- dodał.
Odpowiedział mu wiceszef resortu spraw wewnętrznych Maciej Wąsik, przypominając kilka podstawowych faktów.
- „Panie @f_sterczewski: 1) Te osoby chcą przekroczyć nielegalnie granicę; 2) To nie uchodźcy, a migranci; 3) Obowiązkiem SG jest ochrona granicy i SG rzetelnie wykonuje ten obowiązek; 4) Cała sytuacja jest prowokacją białoruskich służb, pełni Pan w niej ważną rolę pożytecznego idioty”
- podkreślił wiceminister.
Panie @f_sterczewski
— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) May 29, 2023
1)Te osoby chcą przekroczyć nielegalnie granicę
2) To nie uchodźcy, a migranci
3) Obowiązkiem SG jest ochrona granicy i SG rzetelnie wykonuje ten obowiązek
4) Cała sytuacja jest prowokacją białoruskich służb, pełni Pan w niej ważną rolę pożytecznego idioty https://t.co/rYfcxufs7Q
