Wiceszef resortu sprawiedliwości podkreślił, że obecne przepisy Kodeksu karnego dotyczące obrazy uczuć religijnych i zakłócania nabożeństw są „niewystarczające”, w obliczu „umacniającej się chrystofobii”, charakteryzującej się „ogromnym wzrostem agresywnych zachowań”, z jakimi mierzyć muszą się w naszym kraju osoby wierzące.
Jak tłumaczył Marcin Warchoł obowiązujące obecnie przepisy „niestety pozwalają na pobłażliwość wobec sprawców takich zachowań”. „Osobie, która obecnie zakłóca nabożeństwo, trzeba udowodnić, że czyniła to „złośliwie”. To powoduje bezkarność za takie przestępstwo” – wyjaśnił polityk Solidarnej Polski.
Projekt ma na celu m.in. właśnie usunięcie z obecnej regulacji prawnej, sformułowanie mówiące o „złośliwym”, gdyż zdaniem sekretarza stanu w ministerstwie sprawiedliwości, udowodnienie sprawcy zakłócającemu Mszę św., że czynił to „złośliwie” nie jest łatwe do wykonania.
„Jeśli taka osoba weszła do kościoła i przeszkadzała we Mszy świętej, niezależnie od tego, jak się później tłumaczyła, będzie jej można przedstawić zarzuty, dlatego że prawo do wolności religijnej w tym momencie jest kluczowe” – zapowiada omawiając przygotowany już obywatelski projekt wiceminister Warchoł.
Dodatkowo dziś, aby pociągnąć do odpowiedzialności kogoś, kto dokonał znieważenia kościoła czy świętokradczego ataku na miejsca święte, trzeba „znaleźć heroicznych wiernych, którzy będą chcieli zeznawać i stwierdzą, że zostali obrażeni” – mówił Marcin Warchoł.
„Chcemy wprowadzić zapis, aby to obiektywny fakt – lżenie, wyszydzanie Kościoła lub znieważanie przedmiotu czci religijnej – był wystarczający do tego, aby można było takie osoby postawić w stan oskarżenia” – oznajmił polityk koalicyjnego ugrupowania.
Dodatkowo projekt ma też wprowadzić takie rozwiązanie, aby „nikogo nie można było karać za wyrażanie przekonań lub opinii związanych z wyznawaną religią”. „To jest realizacja konstytucyjnej zasady, zgodnie z którą wolność religijna obejmuje również jej publiczne lub prywatne uzewnętrznianie” – powiedział Marcin Warchoł.
Wiceminister sprawiedliwości wyraził również nadzieję, że w przeciwieństwie do sytuacji sprzed kilku miesięcy, gdy Solidarna Polska forsowała pomysł nowelizacji stalinowskiego jeszcze artykułu 196 Kk, lecz zabrakło w tym przedsięwzięciu wsparcia PiS, które ustami posła Marka Asta twierdziło, że obecne prawo jest wystarczające - tym razem partia rządząca wesprze ten ważny projekt.
Jak przyznał wiceminister Warchoł projekt wzmocnienia ochrony wolności religijnej w naszym kraju otrzymał na etapie prac nad nim pozytywną opinię Episkopatu Polski.
