Aktywiści AgroUnii wtargnęli do Ministerstwa Rolnictwa, żądając natychmiastowej rozmowy z szefem resortu. Wyszedł do nich wiceminister Janusz Kowalski, który zwrócił Michałowi Kołodziejczakowi uwagę, iż wcześniej minister Telus próbował umówić się z nim na rozmowę, ale lider AgroUnii nie miał na to czasu.

- „Niech pan nie kłamie, kłamie pan, to ja dzwoniłem”

- krzyczał w odpowiedzi Kołodziejczak.

Wówczas wiceminister próbował uspokoić emocje zebranych i zapewnił ich, że minister z nimi porozmawia. Dopytał o temat tej rozmowy.

- „Chcemy rozmawiać o nierozwiązanych problemach tu i teraz (…). Nas nie interesuje to pajacowanie, które minister robi”

- stwierdził po pewnym czasie Kołodziejczak.

Następnie działacze zaczęli oskarżać wiceministra o próbę wykorzystania sytuacji w kampanii wyborczej.

- „Moim zdaniem dzisiaj powinniście być w Senacie (...) 6 mld zł PO chce zabrać rolnikom”

- odpowiedział im Kowalski.

- „Czy popieracie poprawkę PO, która zabiera 6 mld zł polskim rolnikom? (...) Co wy jesteście z Donaldem Tuskiem?”

- pytał.

Kiedy działacze krzyczeli, wiceminister zwrócił się wprost do lidera AgroUnii.

- „Jesteś podnóżkiem Tuska!”

- powiedział.

Minister Robert Telus zaprosił Kołodziejczaka za pośrednictwem mediów społecznościowych na rozmowę do jednej z sal w budynku resortu.

- „Panie Przewodniczący Kołodziejczak zapraszam. Oczekuję na Państwa w sali 49, chodzi Państwu o rozmowę czy propagandową ustawkę”

- napisał na Twitterze.

Niestety, happening AgroUnii uniemożliwił zaplanowane na dziś spotkanie z ministrem rolnictwa Ukrainy na temat blokady eksportu drobiu.