Pod hasłem „Tańsza energia dla Polaków” odbyła się wczoraj konwencja Solidarnej Polski, w czasie której minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział projekt zawieszający unijny system ETS. Bardziej niż samą konwencją, media zainteresowały się jednak agresywnymi działaniami działaczy AgroUnii, którzy próbowali zakłócić wydarzenie.

Kilku działaczy z Michałem Kołodziejczakiem na czele zebrało się przed budynkiem, w którym odbywała się konwencja. Aktywiści zaatakowali europosła Patryka Jakiego, uniemożliwiając mu wejście do windy. Swoimi wyczynami sam Kołodziejczak postanowił natychmiast pochwalić się w mediach społecznościowych.

- „Patryk Jaki nie może dojechać windą na konwencję Solidarnej Polski, bo nie chce nam wyjaśnić afery gruntowej, w którą zamieszani są jego partyjni koledzy. AgroUnia nie odpuści”

- napisał działacz, publikując nagrania i zdjęcia z zajścia.

- „Jacy chuligani? Co mnie obrażasz człowieku. Co, jesteś lepszy ode mnie? Człowieku, zejdź na ziemię. Na polską ziemię, a nie na brukselską”

- krzyczał w stronę europosła Solidarnej Polski lider AgroUnii.

Komentując to zdarzenie w mediach społecznościowych Patryk Jaki wskazał, że od działaczy było czuć alkohol.

- „Niezły numer. 5 prorosyjskich działaczy Agrounii, od których czuć było alkohol blokowało mi fizycznie wejście na konwencje. Nagrywali wszystko swoim telefonem i od razu wysłali do Pani niżej, która pracuje dla Platformy. Jak widać rosyjskie onuce dobrze ze sobą współpracują”

- napisał polityk na Twitterze.

AgroUnia urządziła też happening przed salą, w której odbywała się konwencja Solidarnej Polski. Działacze rozsypali tam ziemię.

- „Czekamy tutaj na tą pańską szarańczę, niech się naje ziemią, niech ją weźmie (…) panie Kowalski, niech pan przekaże swojemu asystentowi, jest ziemia, czeka, za darmo. Pilnujemy, nikt jej wam nie zabierze”

- krzyczał Kołodziejczak.

Do sprawy odniósł się dziś w programie „Śniadanie Rymanowskiego” na antenie Polsat News wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski.

- „Panem Kołodziejczakiem i AgroUnią powinna się zająć Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Tam było bardzo wielu działaczy związanych z prorosyjską Zmianą. Taka bandyterka i napaść fizyczna na polskiego parlamentarzystę nie powinna być akceptowana”

- podkreślił polityk Solidarnej Polski.

- „To co robi Michał Kołodziejczak w interesie dużych koncernów zagranicznych, atakując tych, którzy walczą o polską ziemię, musi być zbadane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego”

- dodał.