Sejm przyjął w środę uchwałę w sprawie zadośćuczynienia za krzywdy wyrządzone Polsce przez Niemcy w czasie II wojny światowej.  Choć projekt poparło łącznie aż 418 posłów, to jednak przeciw jego uchwaleniu głosowało – czworo posłów z KO: Klaudia Jachira, Małgorzata Tracz, Tomasz Aniśko i Urszula Zielińska. Ponadto 15 posłów, w tym siedmioro z Polski 2050, trzech z PPS, jeden z KO i czworo z Lewicy wstrzymało się od głosu, a łącznie 23 posłów nie wzięło udziału w głosowaniu.

Zdaniem wiceministra Jabłońskiego ci politycy, którzy w głosowaniu nie wsparli uchwały „sami poniosą tego konsekwencje”. „Myślę, że ich wyborcy będą ich z tego rozliczali, bo sądzę, że dla wszystkich naszych obywateli, niezależnie jaką partię popierają, jest dość oczywiste to, że Polska nigdy nie otrzymała reparacji, nigdy nie zadośćuczyniono nam za zbrodnie popełnione na nas przez Niemców w czasie II wojny światowej” – ocenił wiceszef MSZ.

Paweł Jabłoński skomentował też woltę w sprawie kwestii reparacyjnej lidera PO Donalda Tuska, który jeszcze 1 września bardzo krytycznie oceniał próbę domagania się przez Polskę odszkodowań wojennych od Niemiec.

„W pewnym momencie najwyraźniej, do Donalda Tuska spłynęły badania opinii publicznej. On się zorientował, że jeżeli dalej będzie reprezentował interes niemiecki, bo interesem niemieckim jest to, żeby nie płacić, a polskim to, żeby Niemcy zapłacili, to się mu to po prostu nie opłaca. Zmienił front, odwrócił wektor narracji i wydaje się, że uznał, że jednak bardziej mu się opłaca w tej sprawie rząd popierać” – ocenił wiceminister Jabłoński.