„Kto stoi za Agrounią? Kto stoi za "zielonymi ludzikami" Michała Kołodziejczaka” – pytał za pośrednictwem mediów społecznościowych polityk Suwerennej Polski.

„Kto finansuje i promuje tych zadymiarzy, którzy zablokowali rozmowy ministra Roberta Telusa w sprawie eksportu polskiego drobiu na rynek ukraiński i chcieli zablokować 6,5 miliardów złotych dotacji dla polskich rolników?” – dopytywał wiceszef resortu rolnictwa i rozwoju wsi.

Janusz Kowalski podkreślił również, że „rosyjska propaganda wspiera narrację partii Agrounia i Michała Kołodziejczaka”.

„Przypadek?” – postawił pytanie wiceminister Kowalski.

„Kreml jest wściekły, bo plan Agrounii się nie powiódł. Do ministerstwa rolnictwa i rozwoju wsi wtargnęli politycy Agrounii, by okupować budynek. By cała Europa i świat o tym mówili. Na czele zadymiarzy obok Kołodziejczaka stał oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami działacz partii Agrounia, który nie jest żadnym rolnikiem, jak go nazywa Kreml” – pisze dalej Janusz Kowalski.

„Maski opadły” – konkluduje wiceszef resortu rolnictwa i rozwoju wsi.