Zdaniem wiceszefa resortu sprawiedliwości „ten wyrok to gigantyczny skandal i kolejny niebezpieczny sygnał wysłany przez rozpolitykowanych sędziów”.

„Sędzia Monika Louklinska, oczywiście podpisująca różne apele w sprawie "praworządności", uznała, że można w Polsce bezkarnie bić ludzi z powodu ich poglądów konserwatywnych, pro-life” – napisał w mediach społecznościowych polityk Solidarnej Polski.

W opinii Sebastiana Kalety „wyrok ten wpisuje się w serię wielu innych zezwalających zwolennikom opozycji na naruszanie prawa tylko z tego powodu, że motywowani są sprzeciwem wobec prawicy”.

„Wyobraźcie sobie, że pracownik Gazety Polskiej bije uczestniczkę marszów proaborcyjnych, a następnie sąd umarza sprawę stwierdzając, że ten czyn ma znikomą szkodliwość społeczność” – pisze wiceminister Kaleta.