Jak stwierdził niemiecki dziennik:

[…] Od 24 lutego 2022 roku Europa już nie jest taka sama, a Polska otrzymała nową rolę w Europie: grzesznik praworządności wyrósł na najważniejszego europejskiego sojusznika Ukrainy, zarówno pod względem wojskowym, jak i humanitarnym.

Dodano, że ten fakt oraz to, że to Polska w przeciwieństwie do Niemiec czy Francji zawsze przestrzegała przed agresywną Rosją, sprawia że dziś to Warszawa ma autorytet moralny jeśli chodzi o kwestie europejskie. Szkicując swoją koncepcję przyszłości Unii Europejskiej Morawiecki zatytułował ją „Europa w historycznym punkcie zwrotnym”.

Welt” zauważa, że polski premier:

[…] wyraził powszechne na wschodzie UE poczucie niepokoju, związane z dominującą pozycją Niemiec i Francji.

Wskazano, że chodzi też o częściową utratę reputacji oraz zaufania do krajów, które są niezdecydowane jeśli chodzi o pomoc zbrojeniową dla Ukrainy, a także mają naiwny stosunek do Moskwy z perspektywy Polski i krajów bałtyckich. Politycy z Berlina z kolei z pewnością mogą być poirytowani uczynieniem z żądania reparacji od Niemiec jednego z głównych tematów przemówienia – pisze dziennik.

Na koniec czytamy, że w przemówieniu premiera Morawieckiego zawarte zostało też stwierdzenie, że Polaków, Francuzów i Niemców coś łączy. Podsumowano, że słowa szefa polskiego rządu można też odczytać jako zaproszenie do ożywienia formatu dyskusji Trójkąta Weimarskiego.