Jak przeczytać można, państwo węgierskie wspomaga mieszkających na Zakarpaciu Węgrów.
"Premier Viktor Orban pomaga ludziom znaleźć pracę, aby mogli zarobić na życie. Pomaga także dużym rodzinom, dzieciom i starszym" - powiedział jeden z mieszkających tam Węgrów.
Obywatele Ukrainy, po udowodnieniu swojego pochodzenia, mogą liczyć na węgierski paszport. Budapeszt wydaje teraz mniej paszportów niż przed wojną, ale dzięki takiej możliwości niektórzy byli w stanie uciec przed mobilizacją na Ukrainie.
Węgrzy z Zakarpacia zgadzają się, że na Ukrainie pierwszeństwo powinien mieć język ukraiński. Obawiają się jednak, że mimowolną ofiarą derusyfikacji kraju może paść także język węgierski.
"W czasach ZSRR, a nawet w pierwszych latach istnienia Ukrainy, nie byliśmy zmuszani do nauki języka państwowego. Dziś cała edukacja musi odbywać się w języku ukraińskim. To bardzo trudne dla mniejszości węgierskiej" - powiedział jeden z Węgrów.
Większość napięć wokół Zakarpacia dotyczy jednak stosunków między państwami. Jako przykład podano przekazanie niedawno Węgrom przez Rosję 11 ukraińskich jeńców wojennych węgierskiego pochodzenia.
Jak uważa publicysta Le Figaro, konflikt ukraińsko-węgierski "jest w rzeczywistości głębszy i bardziej strategiczny, ponieważ Węgry nie mogą obejść się bez rosyjskiego gazu, a wizja świata premiera Orbana jest antytezą europejskiego marzenia Ukrainy".
"Węgry odbudowują naszą infrastrukturę, abyśmy mogli pozostać obywatelami Ukrainy, etnicznie Węgrami, na terytorium Ukrainy" - powiedział burmistrz Berechowa Zoltan Babjak. Jego zdaniem powinno wkrótce dojść do spotkania Orbana z Zełenskim, a rozmowy między nimi winny się odbyć właśnie w Berechowie.
Na Zakarpaciu mieszka obecnie około 150 tys. Węgrów.
