Do później nocy unijni przywódcy dyskutowali o propozycjach związanych z kryzysem energetycznym. Ostatecznie Berlin ustąpił i zgodził się na prace nad proponowanymi przez Polskę limitami cen gazu. Rozmawiano również o wspólnych zakupach gazu. Premier Węgier Viktor Orban poinformował jednak, że jego kraj zostanie wyłączony z tych rozwiązań.

- „Największym zagrożeniem dla Węgier były propozycje Komisji dotyczące energii. Gdybyśmy je przyjęli, ryzykowalibyśmy odcięcie dostaw gazu na Węgry w ciągu kilku dni”

- napisał węgierski przywódca na Facebooku.

- „To zagrożenie zostało dziś skutecznie zażegnane. Nie byliśmy sami i udało nam się wynegocjować uczciwe porozumienie”

- dodał.

Wskazał, że ewentualne wspólne zamówienia gazu nie będą wiążące dla Węgier.

- „To była długa walka, ale udało nam się obronić interesy Węgier”

- stwierdził.

Węgry podpisały pod koniec ub. roku 15-letni kontrakt z Gazpromem na dostawy gazu.