W związku z tym, że Polska jest po Niemczech najliczniej reprezentowanym krajem w Europejskiej Partii Ludowej, ma prawo wyznaczyć kandydata na wiceszefa frakcji. Tym kandydatem stał się wspomniany Andrzeja Halicki.
Weber tymczasem zupełnei zignorował to wskazanie i sam wysunął kandydaturę Ewy Kopacz. Choć oficjalnie powodem ma być konieczność zapewnienia wystarczającej liczby kobiet na stanowiskach, nieoficjalnie pojawiają się doniesienia o wypowiedzeniu polskiej delegacji wojny przez Webera.
Kopacz wezwała Webera do respektowania decyzji ws. Andrzeja Halickiego i stwierdziła, że nie ma zamiaru kandydować na wspomniane stanowisko. Decyzja ta wiele jednak mówi o tym, ile realnie waży głos Tuska i spółki w Europie.
