Szef EPL Manfred Weber kolejny raz zaatakował rząd Zjednoczonej Prawicy, wypowiadając walkę rządzącej w Polsce formacji. W odpowiedzi premier Mateusz Morawiecki wezwał niemieckiego polityka do otwartej debaty.

- „Panie Weber proszę nie posługiwać się swoim pomocnikiem Donaldem Tuskiem. Proszę stanąć do debaty. Zarzucacie nam łamanie demokratycznych reguł? Proszę to powiedzieć milionom Polaków w telewizyjnym starciu. Zapraszam pana na debatę 2 października. W najbliższych dniach jesteśmy gotowi rozmawiać o szczegółach takiego starcia”

- powiedział szef rządu na udostępnionym w mediach społecznościowych nagraniu.

„Fakt” skontaktował się w tej sprawie z rzecznikiem EPL. Pedro Lopez de Pablo stwierdził jednak, że to Donald Tusk powinien podjąć debatę z premierem Morawieckim.

- „Nie będę odpowiadał w imieniu Manfreda Webera, ale widzę, że to jest polska narodowa debata, którą pan Mateusz Morawiecki próbuje podnieść do wyższej instancji. Uważam, że to powinna być debata z udziałem reprezentanta Europejskiej Partii Ludowej w Polsce, którym jest pan Donald Tusk. Jeśli premier Mateusz Morawiecki chce organizować debatę, niech debatuje z Donaldem Tuskiem”

- stwierdził.

Do sprawy odniósł się rzecznik PiS Rafał Bochenek.

- „Znamienne: Wzywamy @ManfredWeber z @EPPGroup na debatę skoro Niemcy chcą wpływać na sytuację polityczną w Polsce, a rzecznik reprezentujący mocodawców Tuska zapowiada, iż wyślą swojego przedstawiciela: Donald Tuska”

- napisał polityk na X.com.