Onet ujawnił wczoraj „sensacyjne” informacje na temat rządowego programu Narodowa Rezerwa Amunicyjna.

- „Przekazując prywatnym firmom kontrolę nad produkcją amunicji dla wojska, rząd PiS nie zabezpieczył interesów państwa. W dodatku firmy te nie mają doświadczenia w produkcji amunicji. Widzieliśmy poufne dokumenty dotyczące tej sprawy”

- grzmiał portal.

Rewelacje te natychmiast podchwycił premier Donald Tusk.

- „Mateuszu, to, że potrafisz robić interesy na respiratorach, maseczkach, wizach czy generatorach, wszyscy wiedzieli od dawna. Ale że na amunicji też i to na 14 miliardów?”

- zaczepił wiceprezesa PiS.

Na odpowiedź nie musiał długo czekać.

- „Panie Donaldzie, gdybyś wtedy rządził - czekałbyś na dostawę niemieckich hełmów, a nie budował fabrykę polskiej amunicji”

- stwierdził Morawiecki.

Morawiecki apeluje o budowę fabryki ponad podziałami

Dziś Mateusz Morawiecki zaapelował do rządzących, aby zamiast skupiać się na tego typu przepychankach, realnie zainteresowali się bezpieczeństwem kraju.

- „Zamiast strzelać politycznymi ślepakami - zbudujmy fabrykę ponad podziałami! Polska fabryka amunicji to kolejny strategiczny projekt, który musi powstać jak najszybciej. Jak pokazuje wojna na Ukrainie - zasoby amunicji zużywane są błyskawicznie”

- napisał na X.com.

- „Nowa fabryka to niezbędny fundament bezpieczeństwa nie tylko Polski, ale całej Europy i NATO. Liczę, że obecny rząd, zamiast pudłować kolejnymi decyzjami, trafi choć raz w 10 i rozpocznie budowę jak najszybciej”

- dodał.