„Ukraina jawnie w ostatnich wystąpieniach gra na zmianę rządu w Polsce” - powiedział w wywiadzie dla „Wprost” były minister spraw zagranicznych w rządzie premier Beaty Szydło.

Zdaniem Witolda Waszczykowskiego ukraińskim władzom „się wydaje, że powrót Platformy do władzy spowoduje jeszcze bardziej bezinteresowne zachowanie wobec Kijowa oraz uległość wobec polityki niemieckiej”.

„Do nich nie dociera, że Niemcom nie zależy na wolnej i suwerennej Ukrainie - w kształcie sprzed 2014 roku” – zdiagnozował eurodeputowany PiS.

Według Waszczykowskiego ukraińskie władze „chcą jak najszybciej spacyfikować konflikt z Rosją – jakimkolwiek kosztem terytorialnym – przywracając Kreml do światowego obiegu gospodarczego”.

„Ukraina w europejskiej architekturze bezpieczeństwa postawiła wyraźnie na Niemcy. Uważają, że Berlin z poparciem amerykańskiej administracji demokratycznej będzie decydować o kształcie Unii i polityce bezpieczeństwa z pominięciem Warszawy” – stwierdził były szef polskiej dyplomacji.

Ponadto, w opinii Witolda Waszczykowskiego problemem rządzących Ukrainą jest fakt, że nie rozumieją oni mechanizmów, w oparciu o które funkcjonuje Unia Europejska.

 „Mam tego liczne przykłady, gdy spotykam się z nimi w Brukseli czy Strasburgu. Nie potrafią dobrze czytać gier między instytucjami europejskimi - licznych płaszczyzn ścierania się ideologii” – przekonywał były szef MSZ.