Waszczykowski w wywiadzie udzielonym portalowi polityce.pl powiedział, że „pozwalanie sędziom podważać status innych sędziów to przekroczenie ram konstytucyjnych”.
„Na to miało nie być zgody, zatem jestem trochę zdziwiony wypowiedzią premiera” - dodał były minister spraw zagranicznych.
Witold Waszczykowski podzielił stanowisko polityków koalicyjnej Solidarnej Polski, że podczas gdy KE „ciągle przekracza zarysowane granice”, ustępstw ze strony polskich władz „jest za dużo”.
„Za to jednak odpowiada premier, jeśli zdobędzie te pieniądze i to da duże ożywienie gospodarcze, to być może będzie warto” – podkreślił były szef MSZ.
W opinii Waszczykowskiego z polskiej strony popełniono błąd po rekonstrukcji gabinetu Beaty Szydło. „Wówczas uruchomiono wobec Polski procedurę art. 7, bo uznano, że można wywrzeć na polski rząd każdą presję. Rząd Beaty Szydło, w którym pracowałem, w ogóle nie dawał prawa KE do ingerowania w polski wymiar sprawiedliwości” – przekonywał obecny euro deputowany PiS.
„Poprzez rekonstrukcję polskiego rządu daliśmy KE sygnał, że dajemy jej prawo do ingerencji w polski wymiar sprawiedliwości. Drugi błąd nastąpił jesienią 2020 roku, kiedy zgodziliśmy się na mechanizm warunkowości” – skonkludował Witold Waszczykowski.
