Osobiście prosiłem Sekretarza NATO, Stoltenberga o pomoc w 2016 roku” – napisał w mediach społecznościowych były szef polskiej dyplomacji.

Witold Waszczykowski dodał również, że o odpowiedzi otrzymanej od Jensa Stoltenberga poinformował wówczas opinię publiczną.

„NATO uznało sprawę katastrofy za zamkniętą, kiedy rząd Tuska oddał sprawę Rosji i przyjął raport Anodiny z nieznacznymi poprawkami w raporcie Millera” – podkreślił Waszczykowski.

Wpis byłego szefa MSZ był reakcją na słowa dziennikarki „Gazety Wyborczej” Dominiki Wielowieyskiej, która stwierdziła, że w 2017 roku ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz poprosił NATO o pomoc  w sprawie wyjaśnienia przyczyn Katastrofy Smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku.

Zdaniem Wielowieyskiej, Macierewicz „nigdy nie ujawnił odpowiedzi, którą otrzymał”,  a gdyby rzeczywiście doszło do zamach, NATO pomogłoby Polsce.