Trasa S8 w Warszawie została na wysokości Żoliborza, a utrudnienia w ruchu występują na odcinku ponad 30 kilometrów.

Problemem okazała się po raz kolejny kanalizacja miejska, która nie odprowadza wody, a była ona już wielokrotnie "naprawiana" przez "specjalistów" na zlecenie stołecznego ratusza. 

- Pomiędzy wiaduktem ul. Mickiewicza a Wybrzeżem Gdyńskim w związku z obfitymi opadami deszczu doszło do zalania trasy S8. Przejazd w obu kierunkach jest zablokowany. Organizowane są objazdy

przekazała KSP.

- Ruch jezdnią tranzytową jest całkowicie wyłączony w kierunku na Poznań. Natomiast jezdnią pomocniczą można dojechać tylko do Wisłostrady. W kierunku Białegostoku ruch przekierowany jest na objazdy ul. Powązkowską i ul. Broniewskiego

poinformował podinsp. Sylwester Marczak z komendy stołecznej.

Co na to Rafał Trzaskowski? Informuje, że „monitoruje”, ale internauci nie dają się nabrać na szablonowe wymówki.

- Cały czas monitorujemy sytuację związaną z ulewnym deszczem w Warszawie. Odebrałem raporty od naszych służb, mamy ok. 30 zalewisk na drogach, odbieramy także zgłoszenia o zalanych piwnicach. Nakazałem odpompowywanie wody na bieżąco. Poleciłem też służbom wzmożony nadzór i monitoring na drogach i wzdłuż cieków wodnych. Nie ma większych utrudnień w ruchu z wyjątkiem trasy S8, która jest w zarządzie GDDKiA i to zarządca drogi odpowiada za jej stan i przejezdność

— napisał Trzaskowski na Twitterze.