Zdjęcia ukazują, że karty wyborcze zostały przycięte w taki sposób, że uniemożliwiają one oddanie głosu na dwa komitety, a kratki do oddania głosu znajdują się po prawej stronie karty. Dodatkowo, przy numerach niektórych komitetów brakuje symbolu graficznego, chociaż nie wpływa to na ważność oddanego głosu.
Wadliwe karty, które wczoraj nie zostały podstemplowane, dzisiaj trafiły do rąk warszawskich wyborców z wyraźnie widoczną pieczątką komisji. Zdjęcia wadliwych kart zostały opublikowane przez stołecznego radnego Filipa Frąckowiaka, który zauważył ten problem w dzielnicach Ochota i Wawer.
Sprawa wadliwych kart do głosowania wzbudziła duże zaniepokojenie, zwłaszcza w kontekście trwających wyborów samorządowych. Z kolei poseł Sebastian Kaleta apelował do wyborców, którzy otrzymali wadliwe karty, aby żądali od komisji wydania kart prawidłowych. Zauważył również, że coraz więcej przypadków dotyczy kart, na których wyborca nie może zagłosować na określony komitet. Ostrzegł, że takie karty są nieważne i zachęcił do zgłaszania podobnych sytuacji.
Wadliwe karty do głosowania stanowią istotny problem, który wymaga natychmiastowej reakcji i rozwiązania ze strony odpowiednich instytucji, aby zapewnić prawidłowy przebieg wyborów samorządowych i zachowanie uczciwości procesu wyborczego.
W całej Warszawie takie karty do głosowania!!! Tu przypadki z Wawra i Ochoty.@PAPinformacje@tvp_info @GazetaStoleczna @FaktyTVN @PolsatNewsPL @POLSATNEWS_EU @gazetapl_news @GPtygodnik @NaszDziennik @wPolityce_pl@wPolscepl pic.twitter.com/fePjptGSAR
— Filip Frąckowiak (@FrackowiakFilip) April 7, 2024
Coraz więcej przypadków kart wydrukowanych w taki sposób, w którym wyborca nie może zagłosowac na @pisorgpl w wyborach do sejmiku.
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) April 7, 2024
Taka karta jest nieważna, żądajcie od swoich komisji wydania prawidłowych.
Piszcie proszę w DM jeśli w Waszych komisjach jest podobna sytuacja z… https://t.co/stqw4U0HpT
