Jak się okazuje budowa drugiej linii metra w Warszawie zaczyna przysparzać coraz więcej problemów.
Do problemów wymienianych przez mieszkańców można zaliczyć m.in. popękane ściany, złe odwodnienie, osiadające domy, a o sprawie informuje TVP3 Warszawa.
Mieszkańcy uskarżają się także na to, że ubezpieczyciel nie chce zapłacić odszkodowań wynikłych z zaniedbań przy budowie metra.
Kolejnym problemem – czytamy – jest to, że tunel jest źle wyciszony, ponieważ słychać próbne jazdy wagonów.
- Czy skargi mieszkańców opóźnią otwarcie nowych stacji? – pytają autorzy materiału.
Mieszkańcy uskarżają się, że Metro nie dbało o nich. Nie byli też nigdy informowani na temat propozycji remontu.
Jak tłumaczą to fachowcy od budowy metra i ubezpieczyciele?
– Powiedzieli, że budynek został źle zbudowany, bo gdyby był dobrze zbudowany to by nie popękał – przekazał Andrzej Panuszewski, mieszkaniec Zacisza.
Wykonawca i ubezpieczyciel zastrzegają, że każdą sprawę badają indywidualnie i czasem odszkodowania wypłacają lub usuwają usterki na własny koszt. Jak jednak wynika z materiały lokalnej warszawskiej telewizji, mieszkańcy do których stacja dotarła, zdecydowanie nie podzielają takich wyjaśnień. Zarówno inwestor jak i ubezpieczyciel odrzucili wszelkie roszczenia.
Reporterzy potwierdzili także, że budżet na odszkodowania jest spory.
– Wszystkie budynki w pobliżu są ubezpieczone kwotą nawet 50 mln złotych – powiedział Bartosz Sawicki, rzecznik wykonawcy drugiej linii metra.
Odszkodowania na przykład wypłacono parafii św. Włodzimierza na Targówku.
- Sprawę skarg części mieszkańców Zacisza bada teraz wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego. Według nieoficjalnych informacji, może to opóźnić oddanie do użytku kolejnych stacji drugiej linii metra – podaje portal TVP Info.
Materiał wideo - ZOBACZ
