Rada Polityki Pieniężnej ustaliła dziś wysokość stóp procentowych na następującym poziomie:

- stopa referencyjna 6,75 proc. w skali rocznej,
- stopa lombardowa 7,25 proc. w skali rocznej,
- stopa depozytowa 6,25 proc. w skali rocznej,
- stopa redyskonta weksli 6,80 proc. w skali rocznej,
- stopa dyskontowa weksli 6,85 proc. w skali rocznej.

Podwyżka stóp procentowych jest podstawowym narzędziem banku centralnego w walce z inflacją.  Ich podniesienie jest jednak złą wiadomością dla kredytobiorców, których raty znowu wzrosną. Wszystko wskazuje jednak na to, że jest to jedna z ostatnich podwyżek. Niedawno prezes NBP prof. Adam Glapiński zapowiadał, że „RPP podwyższy stopy jeden raz o 25 punktów bazowych lub dwa razy po 25”.

- „Jednocześnie nie wiążemy sobie rąk i nie ogłaszamy końca cyklu podwyżek. Działamy w sposób pragmatyczny. Sama podwyżka o 25 punktów bazowych (0,25 proc. – przyp. red.) byłaby już sygnałem, że hamujemy cykl podwyżek, ale jeszcze się przyglądamy sytuacji i nie jesteśmy pewni, kiedy powiemy: czas na koniec cyklu”

- mówił przewodniczący RPP.

Wczoraj w podobnym tonie wypowiedział się premier Mateusz Morawiecki.

- „Ruchy stóp procentowych w górę i w dół to jest autonomiczna decyzja Rady Polityki Pieniężnej i Narodowego Banku Polskiego. […] Jednak z mojej wiedzy dotyczącej analiz różnych instytucji finansowych wnioskuję, że ta fala wielokrotnych podwyżek prawdopodobnie zmierza ku końcowi”

- ocenił szef rządu.