Szef rządu zapewnił, że rozumie obawy Polaków związane z drastycznym wzrostem cen. Zwrócił przy tym uwagę na działania rządu, który podejmuje walkę z największą od lat inflacją.
- „Nasza polityka pieniężna jest nastawiona na walkę z inflacją. Wdrożyliśmy szereg działań, które nazwaliśmy tarczą antyputinowską. VAT na żywność obniżony do zera. To jest koszt dla budżetu 7 mld zł.(…) Następne obniżki to VAT, akcyza na energię elektryczną, energię cieplną, na gaz i wreszcie na paliwo”
- przypomniał.
Morawiecki ocenił, że bez tych działań ceny byłyby o 3-4 proc. wyższe. Podkreślił, że rząd wprowadza działania osłonowe, aby pomóc najbardziej potrzebującym obywatelom. Przypomniał też o dopłatach do węgla.
- „Dopłaty będą ponoszone przez budżet państwa. To jest potrzebne żeby ulżyć. To jest działanie osłonowe, które ma doprowadzić do tego, że ból w portfelach Polaków będzie mniejszy”
- zaznaczył.
Premier przypomniał, że podobnych działań nie podejmował rząd PO-PSL, kiedy również Polacy zmagali się z wysoką inflacją.
- „Nie było problemu. Nie ma problemu, nie ma pieniędzy i nie będzie, nie da się, nie mogę – tak mówili nasi poprzednicy. Pamiętajcie o tym, bo kryzysy w ich czasach było daleko mniejsze niż w naszych czasach, a jednak oni nic nie byli w stanie zrobić dla ludzi, aby złagodzić ból tych kryzysów. Bezrobocie w czasach Tuska – ponad 2 miliony 300 tysięcy ludzi. Około 14 proc. Czy było wtedy jakieś wsparcie jak 500+? Albo obniżka podatku PIT? Nie było”
- powiedział.
Odniósł się także do cytowanej przez rosyjskie media wypowiedzi Donalda Tuska, który krytykował wsparcie Ukrainy w eksporcie zboża.
- „Nie wiem czy zauważyliście, jak tylko Ruscy zaczęli straszyć polskiego rolnika, że eksportowane z Ukrainy zboże to będzie problem dla naszych rolników, kto podjął ten temat natychmiast, w ślad za Rosjanami? Tak jest, Donald Tusk. Nie trzeba się z tego śmiać, to jest smutne, że robi wszystko tak, jak propaganda putinowska teraz żeby zniszczyć nasz spokój, żeby wprowadzić więcej niepokoju pod strzechy rolników. Chce zniszczyć naszą solidarność, nasz konsensu. Nie, panie Donaldzie. My to zboże pomagamy eksportować z Ukrainy, żeby nie było głodu w północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie. To jest nasze zadanie”
- podkreślił.
