Rodzice Archiego znaleźli go na początku kwietnia nieprzytomnego w domu, ze sznurem na szyi. Najprawdopodobniej chłopiec uczestniczył w jednym ze skrajnie niebezpiecznych wyzwań internetowych. Dziecko trafiło pod opiekę lekarzy z Royal London Hospital we wschodnim Londynie, którzy stwierdzili u niego ciężkie uszkodzenie mózgu. Zdaniem medyków, chłopca nie da się uratować, dlatego należy odłączyć go od respiratora. Do ich wniosku przychylił się sąd.
O życie chłopca walczą rodzice. Chcą przenieść go do specjalistycznej placówki, która podejmie się leczenia. Podkreślają, że jego serca wciąż bije. Miał też chwycić matkę za rękę.
- „To jest dopiero początek. Nie zrezygnuję z walki o mojego syn”
- oświadczyła matka chłopca w sądzie.
