W wywiadzie udzielonym „Faktowi” były prezydent przekonuje, że istnieje dużo podobieństw pomiędzy nim, a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

- „Moja sytuacja w tamtym czasie w paru elementach była lepsza, a w paru gorsza od Zełenskiego. Miałem o tyle łatwiej, że Solidarność była w świecie uznana, a teraz Putin spowodował, że cały świat się zmobilizował przeciwko Rosji i takiej sytuacji nigdy nie było. W tym Ukraina ma łatwiej. Jeśli teraz nie wykorzystamy tej mobilizacji świata przeciwko Rosji i jej systemowi, to nam kolejne pokolenia nie wybaczą”

- mówił.

Wałęsa krytykował przy tym amerykańskich polityków.

- „Ja przypominam, że kiedyś Ronald Reagan też nam świeczki na 13 grudnia palił, a jednocześnie dostawaliśmy 5 procent pomocy, a 95 procent dostawał Gorbaczow. Bo politycy amerykańscy widzą tylko swój interes i interes partyjny. Co innego naród amerykański. Ten nam maksymalnie pomagał”

- stwierdził.

W tym kontekście przypomniał swoje przemówienie przed Kongresem, wygłoszone w 1989 roku.

- „Moje przemówienie w Kongresie dało wtedy to, że odeszliśmy od przymusu radzieckiego, weszliśmy na system amerykański i zachodni. A więc Amerykanie też mi bili głośne brawa w Kongresie, bo wiedzieli, że na tym bardzo dużo zarobią. Wiedzieli, że prawie wszystkie demoludy przejdą na zachodnie produkty”

- powiedział.