"Andrzej Duda musi odejść. Od kiedy to mówię? Proszę spojrzeć na mojego Facebooka. Moim zdaniem, pomagając Maciejowi Wąsikowi i Mariuszowi Kamińskiemu, Andrzej Duda złamał kodeks karny. Prezydent pomagał kryminalistom. To nieprawdopodobne. Prezydent posiada immunitet w związku z działalnością polityczną, ale w sprawach kryminalnych go nie ma. Prawdopodobnie trzeba nasłać na niego policję, aby też go doprowadziła w inne miejsce" - powiedział Wałęsa w rozmowie z Onetem.

Zdaniem Wałęsy, należało wejść na teren Pałacu Prezydenckiego i aresztować Kamińskiego i Wąsika, ponieważ ci, jako skazani prawomocnym wyrokiem sądu, "stwarzali zagrożenie" dla głowy państwa.

"Policja musi chronić prezydenta, nawet takiego, jaki jest. Ci ludzie, którzy są skazani, mogą być niebezpieczni. Prezydent był zagrożony, musieli go chronić przed jego nieodpowiedzialnymi decyzjami" - stwierdził Wałęsa.

Co ciekawe jednak, z tej wypowiedzi wynika, że Dudę należy chronić przed nim samym. Ponadto, Wałęsa stwierdził, że Duda "nie ma pojęcia o prawie".

"Gdyby Andrzej Duda miał trochę oleju w głowie, to drugi raz ułaskawiłby panów Wąsika i Kamińskiego. Ale u niego z olejem jest trochę kiepsko. Nawet jego promotor, prof. Jan Zimmermann mówił: człowieku, co ty wyprawiasz. Prezydent nie ma pojęcia o prawie" - powiedział.

Dodał także, że Kamiński i Wąsik mają "haka" na Prezydenta.

"Pamiętajmy, że ci panowie pomagali prezydentowi w wyborach. Trzeba postawić pytanie, jak bardzo mu pomogli, żeby wygrał te wybory? Oni też mają na niego haka, bo jak powiedzą prawdę, że to oni wygrali, to co wtedy zrobimy?" - powiedział.