W rozmowie z magazynem „Polska. Metropolia Warszawska” dodał, że zawsze gdy słyszy o głosach w przestrzeni publicznej, wedle których reakcja Polski jest przesadzona, zastanawia się, czy te osoby widziały, do czego doszło w Buczy oraz Irpieniu.
Mówiąc o pojawieniu się najemników z Grupy Wagnera na Białorusi szef MSWiA stwierdził, że konieczne jest reagowanie na wszystkie, nawet najdrobniejsze sygnały. Podkreślił, że tak też jest w związku z pojawieniem się Prigożyna w Mińsku. Wskazał również na konieczność inwestowania w silną armię oraz dobre zabezpieczenie granicy.
Minister dodał, że polskie służby są w pełnej gotowości, a w ich zainteresowaniu są wszelkie osoby oraz podmioty mogące zagrozić bezpieczeństwu i interesom państwa polskiego. Zapewnił, że Polska przygotowana jest na najróżniejsze scenariusze.
