Nagranie z rosyjskim najemnikiem zostało opublikowane przez gazetę Ukraińska Prawda. Wedle słów Magnuszewa, trzymana przez niego czaszka to szczątki jednego z ukraińskich żołnierzy broniących zakładów Azowstal w Mariupolu.

"To na pewno nie cywil, zabiliśmy go własnymi rękami" - powiedział na nagraniu najemnik.

"Mężczyzna powiedział, że Rosja jest w stanie wojny z „ideą” ukraińską, więc wszyscy Ukraińcy muszą zostać zabici" - poinformował dziennikarz Denys Kazanski.

"My żyjemy, a on jest już martwy. Pozwólmy mu spłonąć w piekle. On nie miał szczęścia, zrobimy sobie puchar z jego czaszki" - powiedział na nagraniu Magnuszew. Dodał także, że Rosja musi "zdeukrainizować" Ukrainę i "przywrócić nasze ziemie".