Słynne hiszpańskie Gran Derbi pomiędzy odwiecznymi rywalami: Realem Madryt i FC Barceloną od dziesięcioleci elektryzuje całą futbolową Europę.

Tym razem zdecydowanie lepsi okazali się być podopieczni Xavi Hernandeza ze stolicy Katalonii.

Barcelona od początku meczu rozgrywanego gościnnie w saudyjskim Rijadzie, zdominowała „Królewskich” z Madrytu.  

Co prawda w początkowej fazie pierwszej części meczu znakomitemu belgijskiemu bramkarzowi Realu - Thibaut Courtoisowi udało się jeszcze sprawować na słupek znakomity strzał Roberta Lewandowskiego, ale już w 33 minucie przewaga Katalończyków znalazła swój wymierny efekt w golu zdobytym przez Gaviego po znakomitym podaniu Lewandowskiego.

W ostatniej minucie pierwszej połowy to chyba najlepszy tego wieczora na boisku Gavi zrewanżował się polskiemu napastnikowi, asystując tym razem przy golu Lewandowskiego na 2:0.

Po przerwie w 69 minucie znów po akcji z udziałem kapitana polskiej reprezentacji wynik na 3:0 podwyższył Pedri, a honorowe trafienie dla Realu uzyskał już w doliczonym czasie gry słynny francuski napastnik Karim Benzema.

FC Barcelona wygrała bardzo wyraźnie po pojedynku, w którym była zespołem zdecydowanie lepszym, a Robert Lewandowski podczas pomeczowej celebry mógł z radością wznieść do góry, jako pierwszy Polak w historii, ogromnie prestiżowe trofeum, jakim jest Superpuchar Hiszpanii.