Polacy byli wówczas skazywani na dotkliwą klęskę w starciu z Niemcami, którzy jeszcze kilka miesięcy wcześniej w fantastycznym stylu sięgnęli po tytuł najlepszej drużyny globu, rozbijając po drodze w półfinale gospodarzy imprezy Brazylijczyków aż 7:1.

Tymczasem podopieczni Adama Nawałki, po golach Arkadiusza Milika i Sebastiana Mili sprawili ogromną sensację, pokonując w Warszawie Niemców 2:0.

Paweł Zarzeczny niezwykle wzruszony, ze łzami w oczach komentował tamto zwycięstwo, zarówno w studiu telewizyjnym TVP, jak i dla „Gazety Polskiej”. Oto, w jaki sposób przekonywał, że zwycięstwo Polski nad Niemcami, to coś znacznie więcej niż mecz i rywalizacja sportowa.,