Maszyny byłby na wyposażeniu amerykańskich sił lądowych i wykonywały standardową misję treningową, a do zderzenia doszło w przestrzeni powietrznej Kentucky. Dowództwo amerykańskiej armii przekazało w komunikacie, że na chwilę obecną nie jest znany los załóg śmigłowców.

- Do katastrofy doszło ok. godz. 22 w środę (godz. 5 rano w czwartek czasu polskiego); maszyny należały do 101. Dywizji Powietrznodesantowej, której siedzibą jest baza Fort Campbell na granicy stanów Kentucky i Tennessee – czytamy w komunikacie armii USA.

Nie podano bliższych szczegółów katastrofy ani liczebności załóg.