Swoimi ustaleniami na temat sytuacji wewnątrz Platformy Obywatelskiej dzieli się „Wprost”. Donald Tusk miał przygotowywać się do ogłoszenia kandydatury Radosława Sikorskiego na szefa polskiej dyplomacji i zachęcać przedstawicieli innych partii opozycyjnych do pozytywnego komentowania tej kandydatury.

- „Radek wszystko popsuł. Donald odwołał ogłoszenie jego kandydatury, aż do momentu, kiedy sprawa felernego wywiadu przycichnie”

- mówi informator tygodnika.

 Kandydatura nie została jednak odrzucona, a Tusk jedynie zdecydował się przesunąć w czasie jej ogłoszenie. Dlaczego lider Platformy Obywatelskiej, mimo kolejnych kompromitacji Sikorskiego, wciąż stawia na tego polityka?

- „To Sikorski, Sienkiewicz i Arłukowicz byli tymi, którzy namawiali Tuska do powrotu do polskiej polityki. Dziś są w jego najbliższym otoczeniu”

- przekonuje rozmówca „Wprost”.

Inny informator, przedstawiony jako bliski znajomy Sikorskiego przyznaje, że ten czuje się sfrustrowany pracą w Parlamencie Europejskim.

- „Radek jest sfrustrowany w europarlamencie. Jest szefem delegacji PE ds. kontaktów z USA, a nikt w Stanach Zjednoczonych nie chce z nim rozmawiać. Ma opinię polityka antyamerykańskiego, a sprawa z tweetem, w którym podziękował Amerykanom za wysadzenie Nord Stream 2 nie polepszyła jego relacji”

- twierdzi.

- „Żaden poważny polityk w USA nie spotka się z nim ze strachu, że zrobią im wspólne zdjęcie, albo zapytają o wypowiedzi Radka”

- dodaje.