O rosyjskich zbrodniach w Mariupolu w rozmowie z Dnipro.tv opowiedział redaktor naczelny Mariupol TV Mykoła Osnyczenko. Dziennikarz wskazał, że główna miejska kostnica udokumentowała 87 tys. ciał. Kolejnych 26750 niezidentyfikowanych ciał zebrano w bazie danych w prokuraturze. Ofiar jest jednak więcej, ponieważ nie wszystkie ciała odnaleziono.

Od początku oblężenia Rosjanie próbowali ukryć swoje zbrodnie. Donoszono o przenośnych krematoriach, które miały towarzyszyć wojskom okupanta. Najeźdźcy mieli chować ciała w masowych grobach oraz wywozić ludzkie szczątki razem z gruzami na wysypisko. W Teatrze Dramatycznym, gdzie w wyniku bombardowania zginęło nawet 800 osób, zwłoki są zalewane betonem, a ich zapach usuwany za pomocą chloru.

Dramat mieszkańców się jednak nie skończył. Na zajętych terytoriach okupanci torturują i gwałcą mieszkańców, wysyłają ich do obozów koncentracyjnych, zsyłają w głąb Rosji lub przymusowo wcielają do armii, aby wykorzystać ich jako „mięso armatnie”.