Metropolita gdański zwrócił uwagę, że uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa z jednej strony jest dla wierzących okazją do zamanifestowania swojej wiary, ale z drugiej „jest przede wszystkim widzialnym znakiem trwałej obecności Jezusa Chrystusa pośród nas”.

- „U początków tej obecności jest ostatnia wieczerza i ustanowienie Eucharystii, w której Jezus dał nam siebie pod postaciami chleba i wina”

- przypomniał.

Mówił o znaczeniu Eucharystii, która jest sercem Kościoła.

- „Dzięki niej wspólnota żyje i systematycznie się odradza, oczyszcza i buduje. Eucharystia tworzy tę wspólnotę, umacnia więzy miłości między jej członkami”

- podkreślał.

Abp Tadeusz Wojda mówił również o osobistych i społecznych kryzysach, których źródło tkwi w „pilotowanym procesie sekularyzacji, który chce sprowadzić wiarę do prywatnego i osobistego kręgu”.

- „Rozumiemy zatem, dlaczego podejmowane są próby usuwania krzyży i znaków religijnych z przestrzeni publicznej, dlaczego za wszelką cenę chce się ograniczyć albo całkowicie wyrzucić nauczanie religii ze szkoły, dlaczego w mediach pojawia się tak wiele publikacji ośmieszających Jezusa, świętych, wiarę i Kościół”

- zauważył.

Przywołał przy tym spostrzeżenie papieża Franciszka, który przestrzegł, iż poprzez negację wszelkiego odniesienia do Boga, proces sekularyzacji wywołuje „wzrastającą deformację etyczną, osłabienie poczucia grzechu osobistego i społecznego oraz stopniowy wzrost relatywizmu, co powoduje ogólną dezorientację”.

- „Sekularyzacja buduje świadomość, że wszystko jest dopuszczalne i możliwe, wszystko jest dobre, co mi się wydaje takie”

- ocenił.