Według wnioskodawców, zmiana w Ustawie o drogach publicznych ma pomóc gminom nadmorskim, górskim czy uzdrowiskowym w radzeniu sobie z natłokiem samochodów w sezonie turystycznym. Celem nowelizacji ma być – czytamy - przede wszystkim zwiększenie rotacji miejsc parkingowych, co miałoby pozytywnie wpłynąć na komfort życia mieszkańców i zachowanie miejskiej infrastruktury.
Poseł Jan Chmielewski, przedstawiciel wnioskodawców, podkreśla, że wprowadzenie takich opłat to odpowiedź na liczne apele samorządów. "To nie kwestia dodatkowego zarabiania na kierowcach, ale próba rozwiązania problemu paraliżu komunikacyjnego w popularnych miejscowościach w szczytowym sezonie" – tłumaczy.
Projekt wzbudza jednak uzasadnione kontrowersje, gdyż nowe opłaty dotkną także mieszkańców mniejszych miast, zwiększając ich codzienne wydatki. Warto też zauważyć, że choć inicjatywa wychodzi od KO, poparcie dla niej wyrazili także posłowie innych ugrupowań koalicyjnych.
Czy nowe przepisy okażą się remedium na problemy komunikacyjne gmin turystycznych, czy raczej dodatkowym obciążeniem dla obywateli? Znając pomysły KO... raczej to drugie.
