Johansson odwiedziła dziś ośrodek rejestracji migrantów na włoskiej wyspie Lampedusa, gdzie jeszcze kilka dni wcześniej przebywało osiem razy więcej cudzoziemców niż ośrodek jest w stanie przyjąć. W czasie swojego wystąpienia komisarz podkreślała, że problem migracji jest wyzwaniem nie tylko dla Włoch, ale dla całej Europy. W tym kontekście sukcesem nazwała fakt, że na niedawnym szczycie RE jedynie dwa państwa (Polska i Węgry) opowiedziały się przeciwko tzw. paktowi migracyjnemu.
- „Propozycja przewiduje relokację, ale nie jest ona obowiązkowa. To, co jest obowiązkowe, to solidarność”
- powiedziała Szwedka.
Następnie wyjaśniła, że „solidarność” polega na tym, iż jeśli jakieś państwo nie chce przyjąć migrantów, to musi wypłacić odpowiednią sumę pieniędzy.
