Jak informuje portal TVP.Info, sąd uniewinnił ją od zarzutów w czerwcu. Oskarżenia prokuratury pojawiły się z kolei w sierpniu 2020 roku. Teraz Prokuratura Krajowa skierowała do gdańskiego Sądu Okręgowego apelację od wyroku. Wnosi o uchylenie wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji.

Jak informuje prokuratura, mimo wystąpienia do sądu o uzasadnienie wyroku, czekano na niego aż trzy miesiące. Bez tego niemożliwe było skierowanie apelacji. Prokurator po uzyskaniu dokumentu zarzucił sądowi I instancji, że wyrok nadano z rażącym naruszeniem prawa.

Prokuratura Krajowa stwierdziła, że sąd zupełnie zaniechał przeprowadzenia postępowania dowodowego, chociażby jeśli chodzi o przesłuchanie członków najbliższej rodziny w charakterze świadków. Ponadto, świadkowie w toku postępowania mieli zmieniać wersję swoich zeznań. Zdaniem prokuratury konieczne było wobec tego przesłuchanie ich. Dodano między innymi, że:

[…] prawidłowa analiza przepisów, orzecznictwa i poglądów doktryny prowadzi do wniosku, że uzyskiwane przez oskarżoną Magdalenę A. środki pieniężne należało traktować jako przychody pochodzące z tzw. innych źródeł, które powinny podlegać opodatkowaniu. Brak takiego opodatkowania skutkuje odpowiedzialnością karną z Kodeksu karnego skarbowego, o co została oskarżona Magdalena A.”.

Mimo znalezienia się w uzasadnieniu stwierdzenia, że wyjaśnienia Adamowicz uznać trzeba w dużej części za niewiarygodne, sąd uznał że nie ma to wpływu na treść rozstrzygnięcia i uniewinnił ją. Prokurator wskazuje też, że do tej poryw podobnych sprawach zapadały wyroki skazujące.